Masthead header

Sesja zespołu AKURAT

Przypadło mi w udziale niezwykłe wydarzenie – sesja zdjęciowa z okazji 20 lat funkcjonowania zespołu AKURAT :)

Tych panów chyba nie trzeba przedstawiać nikomu, kto interesuje się muzyką rockową.
To już 20 lat od założenia zespołu. Praca z nimi na planie zdjęciowym to zabawa nie mniejsza niż koncert.
Poprzez zdjęcia chciałem pokazać, że artyści mają wyjątkową zdolność konserwacji. Czas ich nie koroduje i nie uszkadza beztroskiej cząski dziecka :-) Będą mieli możliwość udowodnienia tego podczas zbliżającej się trasy koncertowej. Razem z nimi na scenie wystąpią m.in. Kuba Kawalec (Happysad), Jacek Stęszewski (Koniec Świata), Paprodziad (Łąki Łan) czy Rafał Karwot(Tabu).

Więcej newsów o trasie: www.facebook.com/akurat

Do zobaczenia na koncertach! :)

DSC_7145Akurat (11)Akurat (6)Akurat (14)Akurat (12)Akurat (15)Akurat (8)

FB3

 

 

 

Gdzie kończy się praca fotografa?

 

Gdzie zaczyna a gdzie kończy się praca fotografa?
Zastanówmy się nad drugą częścią tego pytania. Jeśli dziś robimy sesję to czy klient dostanie zdjęcia jutro? Może, ale czy to będzie gotowa fotografia? Czy zdjęcie prosto z aparatu jest skończonym dziełem?
Myślę, że nie. Ktoś mógłby zaprotestować „Kiedyś nie było Photoshopa a powstawały genialne zdjęcia. Jak ktoś umie robić zdjęcia to nie musi ich poprawiać w komputerze”.
To prawda, że kiedyś nie było fotoszopa, ale w fotografii analogowej była ciemnia i w niej fotografowie ‚obrabiali’ swoje zdjęcia.

Czy w obróbce chodzi o całkowitą odmianę?

Czasem można spotkać zdjęcia na których samiec alfa trzyma w ręku róże. Piękną, dorodną, czerwoną różę. W przypływie szaleństwa kreatywnie artystycznej fotografii ślubnej, ów twórca decyduje się na pozostawienie kolorów jedynie na róży. Zaś resztę wrzuca do czarno-białej przestrzeni i finezyjnie rozmywa. No cóż … każdy ma jakiś styl.

Ja uważam, że dobre zdjęcie musi zrobione w decydującym momencie*, a edycja ma jedynie dokończyć dzieła. Tak jak mastering w muzyce.  Jeśli ktoś dysponuje drogim aparatem nie znaczy to, że aparat robi świetne zdjęcia. Obróbka powinna być dopełnieniem. Trochę inaczej to wygląda w przypadku pleneru a inaczej reportażu, ale to temat na osobny wpis … ;-)
Poniżej przedstawiam moją koncepcję edycji.

*zobacz: koncepcja decydującego momentu Henri Cartier Bresson

 

przed po

Nasz ślub miał wyglądać inaczej

Będąc niedawno na ślubie, pan młody powiedział:

 

Myślałem, że mój ślub będzie dopięty na ostatni guzik …”

 

    Rzecz jasna, nie był. Bywając na niemałej ilości ślubów, mogę spokojnie powiedzieć, że nie jest to wyjątek. A nawet pewna reguła. Każdy chciałby i wyobraża sobie dzień ślubu jako taki „inny”. Przecież to jeden z najważniejszych dni w życiu. I to prawda, jednak tego dnia słońce wstaje tak samo jak dzień przed i jak zapewne wstanie w dniu następnym. W mieście bywają wtedy korki, pani w kwiaciarni może zaspać do pracy a samochód się zepsuć.

 

 Co zrobić aby uniknąć niektórych niespodzianek? Pamiętaj:

– nie prasuj krawatu tuż przed wyjściem  do Urzędu Stanu Cywilnego;

– sprawdź, czy buty kupione specjalnie na ślub, leżące w pięknym pudełku na pewno mają w zestawie sznurówki;

– nie wymieniaj kół w samochodzie rano, przed ślubem z myślą, że jeszcze dużo czasu;

– uważaj aby szpilki przypadkiem nie utknęły między płytami na drodze.

Ps. okazuje się, że będąc jeszcze w domu panny młodej na 10 minut przed rozpoczęciem ceremonii, można zdążyć :-)

 

    Wyjątkowość tego dnia polega na waszej wyjątkowości. Każdy ślub jest inny, każdy doskonały ze swoimi ‚niedoskonałościami’. Wszystkie są piękne. Nie mów fotografowi ‚teraz nie rób zdjęć’. Żyj tym dniem. Stresuj się, niecierpliw na drugą połowę, płacz ze szczęścia. Wtedy po weselu zaśniesz z uczuciem spełnienia a zdjęcia będą przywracały piękne wspomnienia :-)

wpis